14 kwietnia 2015

Muzyczne hity z sal kinowych

Czy w filmie ważna jest tylko fabuła? - wyobraź sobie że oglądasz,  na przykład "W samo południe" rewolwerowcy stają naprzeciw siebie, patrzą sobie w oczy a w kinie cisza....i nic poza twarzami aktorów nie buduje napięcia - więc i ono jakieś słabsze. Może nie zawsze oglądając film zdajemy sobie sprawę, że właściwie przez cały czas towarzyszy nam muzyka. Często dopiero później jakiś motyw nuci nam się pod nosem.
Ale twórcy krakowskiego festiwalu już kilka lat temu postanowili zwrócić naszą uwagę na fakt, że muzyka w filmie odgrywa istotną rolę. W czasie kilku festiwalowych dni,  mamy na przykład szansę oglądnąć film jednocześnie słuchając na żywo jego linii melodycznej. Na tegorocznym festiwalu będą aż dwa takie filmy, m..in. "Bogowie", do którego muzykę skomponował Bartosz Chajdecki i to on wystąpi z orkiestrą B.A.Ch. Film Ensemble.
Program festiwalu dostępny jest na stronie: http://www.fmf.fm/pl/14/658/665/program

Święto "białego złota"

O tym jak ważna jest dla nas sól myślę, że nie trzeba nikogo przekonywać - wystarczy spróbować nieposolonej potrawy. Od momentu kiedy św. Kinga wydobyła w okolicy Wieliczki swój pierścień górnictwo solne miało dla Krakowa kluczowe znaczenie.

Jak wygląda praca w kopalni soli, nawet współcześnie, mało kto wie. Tym bardziej uboga nasza wiedza jest być może o tym jak wyglądały początki górnictwa solnego i życie w ośrodkach handlu solą.
Żeby przekonać się jak to drzewiej bywało i samemu spróbować co oznacza powiedzenie "nawarzyć soli" wystarczy wybrać się 7 czerwca do Zamku Żupnego w Wieliczce na doroczne Święto Soli.
Program wydarzenia i relacje z poprzednich edycji na stronie gospodarza http://muzeum.wieliczka.pl/o-muzeum/imprezy/swieto-soli/

Lajkoniku laj, laj

Tylko w Krakowie historia może mieszać się z teraźniejszością a legenda z tradycją. Czy Lajkonik jest na pamiątkę zwycięstwa w potyczce z Tatarami, czy jako pozostałość po obrzędach pogańskich do dziś ciężko rozstrzygnąć - najważniejsze aby zostać "na szczęście" uderzonym jego buławą.
Kolejna okazja będzie już wkrótce podczas jego dorocznego przemarszu ze Zwierzyńca na Rynek Główny.
Niezależnie od tego czy wierzymy czy nie w jego wpływ na nasze powodzenie, warto zobaczyć kolorowy orszak Lajkonika, który ubrany w tradycyjny strój zaprojektowany przez  Stanisława Wyspiańskiego w towarzystwie chorążych,  włóczków i kapeli Mlaskotów przemierza ulice Krakowa.
Gdzie najłatwiej natknąć się na jego charce przeczytaj na stronie: http://www.krakow.zaprasza.net/tradycje/Default.php?article_id=1

Granice trzeba próbować przekraczać

Przechodząc o dowolnej porze dnia obok Błoń ciężko nie natknąć się na kogoś kto akurat biega, podobnie podczas spaceru po bulwarach wiślanych, po Plantach czy Lesie Wolskim. Biegają już chyba wszyscy i to zdecydowanie nie po zakupy. Ale są tacy i tych też jest niemało, którym zwykłe truchtanie po wyznaczonych ścieżkach już się znudziło, potrzebują jakiegoś zastrzyku adrenaliny.
Mają szansę się sprawdzić, na z pewnością dobrze sobie znanej trasie nad Wisłą - tym razem trasie z wyzwaniami.

Po raz kolejny w kilku Polskich miastach, w tym również w Krakowie, zagości Men Expert Survival Race - miejski bieg z przeszkodami. Nie jest to jednak bieg tylko dla wybranych, przygotowane są różne warianty tras więc sprawdzić może się każdy. Również strefa kibica może dostarczyć niezapomnianych wrażeń.
Więcej o biegu można przeczytać na stronie http://menexpertsurvivalrace.pl/

Mury już nie szare....

Przez ostatnich kilkanaście lat wygląd Krakowa zmienia się w zasadzie z dnia na dzień. Jeśli nie odwiedzamy jakiejś części miasta przez więcej niż kilka miesięcy zachodzi obawa, że możemy nie trafić ponownie do sklepu, w którym jeszcze niedawno robiliśmy zakupy czy do miłej restauracji. Jak grzyby po deszczu wyrastają nowe budynki, zamykane są fabryki, zostają opuszczone obiekty.
W czasach gdy walka z grafficiarzami stała się walką z wiatrakami wyjątkowo cieszy oko sztuka goszcząca na murach.
Czy zauważyliście, że murale nie są zabaźgrywane przez zwykłych grafficiarskich wandali? A dodatkowo upiększają często szare, odrapane ściany.
Tę zdecydowanie niebanalną uliczną sztukę można podziwiać biorąc udział w wycieczkach organizowanych przez Galerię Krakowską, która zainicjowała ogłoszonym kilka lat temu przez siebie konkursem, prawdziwy "wysyp" murali.
Na bezpłatną wycieczkę szklakiem krakowskiego street artu, aby zobaczyc prace nie tylko polskich ale także zagranicznych artystów, czasem w bardzo zaskakujących miejscach,  można zapisać się poprzez stronę http://szlakmurali.mallwallart.com/pl